Pretekst

Strach jako definicja życia, pośpiech, uśmiech, dźwięk obijających się o siebiesztućców, blask przebłyskującego słońca, obłąkane szukanie wyjścia, desperackiepragnienie szczęścia, brak tchu i stop. Moment zatrzymania. Ile warte jest życieczłowieka? Serce czy rozum? Wolność czy zobowiązanie? Miłość czy pasja? Czy warto?

Okutani w kajdany konsumpcjonizmu, napiętnowani postępem nieskończonejmodernizacji czym jesteśmy i ile jesteśmy warci? Wydaje się, ze wszystkieosiągnięcia współczesnego świata tak bardzo ułatwiające nam codzienne życiewpływają na nas pozytywnie. Jednak ta cała pomoc tak bardzo zdominowałaotaczającą rzeczywistość, że nic nam się już nie chce. Nawet czuć. A przecieżuczucia to wszystko co mamy, jak twierdzi Mick, przyjaciel głównego bohatera„Młodości”. Mimo swojego młodego wieku Sorrentino w swoim ostatnim filmieporusza temat spadku artystycznego, nieodpartej chę ci pozostawienia po sobiespuścizny, unikatowego dowodu istnienia jednostki. Reżyser nawiązuje do definicjiistnienia na wszelakich poziomach egzystencjalnych, poprzez kontrastowaniemłodości ze starością, szczegółu z ogółem, piękna z brzydotą. Taki obraz nakłaniawidza do spojrzenia na życie z perspektywy nostalgii, straconych szans, chwilspełnionego szczęścia i zawodnej pamięci. Ile jesteśmy warci u schyłku życia?Paradoksalnie, mimo swoich ogromnych sukcesów zawodowych i sławy jakąosiągnęli, dalej łapią się uczuć, chwilowych doznań i żyją dla trywialnych i ulotnychchwil. To nasuwa na myśl kolejne pytanie: czy człowiek w ogóle bierze lekcje zdoświadczenia życiowego? Czym jesteśmy skoro nie potrafimy uczyć się na swoichbłędach? Czy jesteśmy naznaczeni fatum niemożności obycia się bez emocji? Czywłaśnie to fatum niezauważenie odznacza swoje istnienie w naszejpodświadomości i determinuje cała naszą egzystencję? Sabotujemy szczęście wobawie przez zobowiązaniem, boimy się szczęścia, bo gdzież znajdziemy cośbardziej ułomnego i kruchego? Jednak pogoń za uczuciem spełnienia, radości iwłaśnie szczęścia jest nieodłączną częścią natury człowieka, przed która nikt nieucieknie. Czym więc jesteśmy ? Ciśnie się na usta niemalże schopenhauerowskiestwierdzenie o pogubionych jednostkach, tworzących jeszcze bardziej pogubionąmasę goniącą za materią, namiastką trwałości pozwalającą uniknąć prawdziwości iszczerości istnienia.

Kimże jesteśmy wiec, i ile warte jest nasze życie ? Otóż dużo bardziej niż nam sięwydaje. W porannej pogoni za sukcesem warto jest się zatrzymać po środkuwielkiego miasta, stanąć w centrum miejskiego zgiełku i poszukać ludzkości wnieludzkim pospiechu. Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie i dostrzec piękno wpośpiechu ludzi, sposobie w jaki poprawiają włosy, w ich ekspresjach na twarzy desperacko próbujących ukryć zdenerwowanie i wielodniowy stres. Stań i poszukajkażdej sekundy ich życia, nawet tych tak wielu które dały zatrzeć się ciężarowiminionego czasu, pomyśl o wszystkim co im się przytrafiło, o wszystkichnieprzespanych nocach, szczerych do bólu uśmiechach. Zastanów się o czymmyślą przed snem, jaka jest ich ulubiona potrawa, z czym kojarzy im się słowo„wakacje”. Pomyśl, co ich wzrusza, co czują kiedy mówi się słowo „mama”, izapłacz nad ich brakiem refleksji.

Każda decyzja, wybór życiowy doprowadził nas do tego kim jesteśmy w danymdniu, minucie, sekundzie. Każde doświadczenie życiowe, każdy moment, któ ryprzeżyliśmy dziś stanowi o naszej niezwykłości. Nawet biologia przemawia za tym,że każdy z nas jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Dlaczego więc, nie zaprzestaćodbierać sobie wartości naszego życia i żyć jego pełnią? Czyż nie najwyższy czasby docenić to i nigdy już nie zapominać, ze to małe rzeczy maja największeznaczenie?

 

Natalia Lakhiani

img_0604

admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *